Dlaczego Uczelnia Łukaszewski ?

Spis Treści

Dlaczego Uczelnia Łukaszewski?

Uczelnia Łukaszewski to miejsce stworzone z pasji do edukacji, rozwoju i odwagi w myśleniu o przyszłości. Nazwa uczelni nie jest przypadkowa — nawiązuje do pokoleń ludzi nauki, społeczników, patriotów i innowatorów, którzy przez lata wpływali na rozwój polskiej edukacji, kultury, medycyny oraz przemysłu.

Rodzina Łukaszewskich od XIX wieku była związana z nauką, działalnością społeczną i budowaniem nowoczesnej Polski. Wśród jej przedstawicieli znajdowali się nauczyciele, lekarze, wykładowcy, działacze niepodległościowi oraz współtwórcy ważnych inicjatyw edukacyjnych i technicznych. To właśnie z tych wartości wyrasta dzisiejsza uczelnia — nowoczesna, otwarta i nastawiona na praktyczne przygotowanie studentów do realnych wyzwań rynku pracy.

Dziedzictwo Łukaszewskich to historia odwagi, wiedzy i działania. Franciszek Łukaszewski walczył o wolność Polski podczas Powstania Wielkopolskiego i wojny polsko-bolszewickiej. Julian Łukaszewski był lekarzem, działaczem społecznym i organizatorem struktur patriotycznych. Ksawery Łukaszewski tworzył nowoczesne podręczniki i rozwijał polską edukację już w XIX wieku, a Adam Łukaszewski współtworzył fundamenty szkolnictwa górniczego i przemysłowego w Polsce.

Dziś Uczelnia Łukaszewski kontynuuje tę tradycję, łącząc historię z nowoczesnością. Stawiamy na praktyczne kierunki studiów, rozwój kompetencji przyszłości, nowoczesne technologie oraz przyjazną atmosferę studiowania. To uczelnia dla osób, które chcą zdobywać wiedzę, rozwijać ambicje i budować swoją przyszłość w miejscu z charakterem i wartościami.

Wybierając Uczelnia Łukaszewski, wybierasz więcej niż studia — wybierasz środowisko, które inspiruje do działania, rozwoju i osiągania ambitnych celów.

Postacie związane z dziedzictwem Łukaszewskich

Kliknij wybraną zakładkę, aby rozwinąć krótką informację biograficzną.

Urodził się w 1835 roku w Skorzęcinie koło Gniezna, a zmarł 22 stycznia 1906 roku we Lwowie. Był polskim lekarzem, działaczem społecznym.

Jego ojcem był nauczyciel ludowy Franciszek Ksawery Łukaszewski, który po uzupełnieniu wykształcenia na Uniwersytecie Wrocławskim został pedagogiem i literatem. Julian Łukaszewski ukończył w 1858 roku gimnazjum w Trzemesznie. Następnie, dzięki wsparciu finansowemu Seweryna Mielżyńskiego i Towarzystwa Pomocy Naukowej, studiował medycynę na Uniwersytecie w Gryfii, Pradze, Krakowie, a studia ukończył w Berlinie. 5 sierpnia 1862 roku uzyskał stopień doktora medycyny i chirurga.

Po powrocie w rodzinne strony zaangażował się w działalność Komitetu Centralnego Narodowego. W 1862 roku powierzono mu stworzenie struktur organizacyjnych w zaborze pruskim oraz organizację transportu broni dla powstańców. W grudniu 1862 roku, przebywając w Bydgoszczy, zorganizował tajne spotkanie działaczy patriotycznych, m.in. Józefa Demontowicza i Mariana Langiewicza.

W marcu 1863 roku oficjalnie otrzymał funkcję komisarza rządowego na Prusy Zachodnie, a 1 listopada komisarza pełnomocnego na zabór pruski. W czerwcu 1864 roku, unikając aresztowania, opuścił ziemie polskie. Został zaocznie oskarżony razem ze 149 innymi powstańcami w procesie sądowym, który rozpoczął się 7 lipca 1864 roku w Berlinie.

Początkowo przebywał w Paryżu, gdzie działał w Zjednoczeniu Emigracji Polskiej. Od 1865 roku mieszkał na terenie Rumunii, gdzie prowadził praktykę lekarską. Rok później założył w Mihăileni Stowarzyszenie Biblioteki Polskiej, zajmujące się Biblioteką Polską w Rumunii. Działało ono do 1892 roku i stanowiło nieformalne centrum polskiej emigracji, przyciągając Polaków zamieszkujących okolice Bacau, Piatra Neamț, Jassów, Izvoresti, Tecuci, Botoșani i Pașcani.

W 1870 roku został lekarzem naczelnym w szpitalu psychiatrycznym w Jassach. Jednocześnie organizował tam kolonie polskie dla uchodźców. Został pochowany na Cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie.

Urodził się 15 grudnia 1900 roku w Dziewierzewie pod Kcynią. Był synem Józefa i Katarzyny. W maju 1918 roku zdał maturę w Kcyni i niemal natychmiast został powołany do wojska. Ze względu na posturę wcielono go do I Pułku Gwardii Cesarskiej w Berlinie.

Nie zdążył trafić na front, ponieważ podczas ćwiczeń rekrutów kolega zahaczył granatem o naramiennik i poranił kilka osób, w tym Franciszka. Ze szpitala wypuszczono go na początku listopada 1918 roku. Zdążył być świadkiem przyjazdu do Berlina zbuntowanych marynarzy z Kilonii i Hamburga. Jako ciężko ranny otrzymał urlop zdrowotny aż do Bożego Narodzenia.

W domu, w Dziewierzewie, spotkał ojca, który także przyjechał na urlop. Dzień po świętach odwiedził ich sąsiad z informacją, że w Poznaniu wybuchło powstanie. Z tym wydarzeniem wiążą się dwie ciekawe sceny. Katarzyna, matka Franciszka, po usłyszeniu wiadomości bez słowa poszła do kuchni pakować prowiant na drogę. Świadczy to o tym, że doskonale wiedziała, co nastąpi i co zrobią jej mąż oraz syn.

Druga scena dotyczyła Józefa i Franciszka. Obaj nie pytali sąsiada, co mają zrobić ani dokąd się udać. Zebrali rzeczy i przygotowany prowiant, po czym udali się do innego sąsiada, z którym wyruszyli do miejsca zbiórki. Jak się okazało, było ono od dawna wyznaczone na taki wypadek. Oznaczało to, że konspiracja przedpowstaniowa zdała egzamin, a obaj byli jej członkami.

Franciszek w szeregach powstańczych brał udział m.in. w ataku na pociąg pancerny w pobliżu Rynarzewa, gdzie dziś stoi kamień upamiętniający to wydarzenie. Po podpisaniu traktatu wersalskiego został wcielony do armii polskiej walczącej na wschodzie. Wziął także udział w wojnie polsko-bolszewickiej, podczas której został ciężko ranny w kark, co omal nie doprowadziło do jego śmierci.

Odznaczenie za męstwo odebrał jako pacjent szpitala polowego z rąk Józefa Piłsudskiego. Był także w niewoli bolszewickiej przez kilka minut, jak sam wspominał ze śmiechem. Podczas pomocy radiotelegrafistom został wraz z innymi otoczony przez bolszewików, którzy zabrali broń, ubrania oraz wszystko, co dało się zabrać, po czym odeszli. Historia ta była długo opowiadana w pułku i rozweselała słuchaczy.

Po wojnie Franciszek został skierowany do Krakowa do szkoły oficerskiej, a po jej ukończeniu do jednostek stacjonujących w Wielkopolsce. We wrześniu 1939 roku ze swoją jednostką z Kalisza został skierowany do Lwowa, gdzie przeżył trzy tygodnie oblężenia niemieckiego. Ku zaskoczeniu wielu Niemcy ostatecznie odstąpili, a Lwów zajęli Rosjanie.

Dowództwo radzieckie nakazało zbiórkę oficerów na Placu Bernardyńskim. Oficerowie mieli zostać internowani. Franciszek wraz z kolegą, który również nie dowierzał Rosjanom, uciekli ze Lwowa w ubraniach cywilnych dostarczonych im przez Ukraińca, krawca o nazwisku Wowk. W ten sposób obaj uniknęli losu ofiar Katynia.

Wojnę spędził jako pracownik kolei pod Poznaniem. Po wojnie został aresztowany przez bezpiekę, początkowo nie znając przyczyny. Później okazało się, że w okolicy, gdzie podjął pracę w folwarku, walczył oddział „leśnych” dowodzony przez jego dawnego kolegę z pułku. Podejrzewano, że obaj mieli ze sobą kontakt, a Franciszek miał rzekomo dostarczać żywność z folwarku dla leśnego oddziału.

Po dwóch latach został zwolniony i udał się do Gdyni, gdzie od okresu przedwojennego mieszkali jego dwaj młodsi bracia oraz rodzice. Ukończył studia ekonomiczne i do emerytury pracował w Morskiej Agencji w Gdyni.

Urodził się w Gdyni w 1953 roku, jest historykiem zajmującym się historią Pomorza. Jest autorem m.in. publikacji „Pomorza historie mniej znane”. Publikował w „Pomeranii”, kanadyjskiej „Gazecie”, pismach lokalnych oraz na łamach internetowego Studia Opinii.

Od kilku lat jest wykładowcą Gdyńskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Artykuły publikowane przez Jerzego Łukaszewskiego można znaleźć na stronie Studio Opinii.

Dlaczego warto studiować u nas?

Uczelnia Łukaszewski oferuje nowoczesny model kształcenia oparty na studiach hybrydowych, który łączy tradycyjne zajęcia z nauką zdalną, zapewniając maksymalną wygodę i dostępność. Dzięki elastycznym formom nauki studenci mogą dostosować tryb studiowania do własnych potrzeb, tempa życia oraz obowiązków zawodowych.

Zajęcia online umożliwiają zdobywanie wiedzy z dowolnego miejsca, bez utraty jakości kształcenia, a możliwość łączenia pracy ze studiami pozwala na rozwój zawodowy już w trakcie nauki. Całość opiera się na praktycznym podejściu do edukacji, które przygotowuje studentów do realnych wyzwań rynku pracy i wspiera ich w budowaniu kariery.

Grupa absolwentów w czarnych togach i biretach ze złotymi chwostami siedzi w rzędach, uważnie słuchając przemówienia podczas uroczystości.

Studia dopasowane do życia

Grupa absolwentów i kadry akademickiej w czarnych togach rzuca birety w górę podczas uroczystości ukończenia studiów na Uczelni Łukaszewski.

Ucz się. Rozwijaj. Osiągaj więcej.

Zobacz ofertę edukacyjną

Wyszukiwarka

Filtry